DSC

Johnson NASA Space Center: kosmos w Houston

Następny dłuższy przystanek zaplanowaliśmy dopiero w okolicach San Antonio, ale po drodze chcieliśmy zobaczyć Johnson NASA Space Center w Houston. My i NASA? Wiedzieliśmy, że będą nas wyrzucać po zamknięciu. Chcieliśmy więc zanocować za rogiem i z rana ruszać dalej. Tak zaczęliśmy naszą przygodę z darmowymi noclegami na parkingach.

DSC

Luizjana. Z plantacji do Nowego Orleanu

Przez pierwsze dni w Luizjanie towarzyszą nam strugi deszczu i burze z piorunami. Nasi gospodarze namawiają nas na wycieczkę nad jezioro, które jest 1,5 mili od miejsca, gdzie nocujemy. Tymczasem po nocnej ulewie mamy pod przyczepą takie bajoro, że odechciewa nam się jezior. Czekamy na zmianę pogody i w końcu ruszamy na plantacje doświadczyć ducha Południa.

DSC

Południowa gościnność, czyli my na kościelnym podwórku

Kolejne boondockowe doświadczenie przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Zatrzymaliśmy się w miejscowości Mandeville niedaleko Nowego Orleanu, dokładnie po drugiej stronie jeziora Pontchartrain. Nasi gospodarze – Linn i Lynn (co by łatwo zapamiętać) po przejściu na emeryturę 10 lat temu sprzedali dom w Oregonie, kupili dom na kółkach i zostali full-timersami. Dla Linn to szczególnie wygodnie, bo wnuki ma w trzech krańcach USA, może więc jeździć od jednego do drugiego.

Pensacola – z głową w chmurach

Gdzie zobaczycie tuż obok niemieckiego Me 262 oraz japońskie i amerykańskie myśliwce z czasów II wojny światowej? Gdzie podejdziecie do samolotu, który jako pierwszy przeleciał Atlantyk? Podczas naszej podróży do USA trafiliśmy do kilku muzeów, z których trzeba było nas wyganiać siłą. Z Muzeum Lotnictwa Marynarki Wojennej w Pensacoli na Florydzie wychodziliśmy prawie ze łzami w oczach. 

IMAG

…mam na przedmieściu domek…

Podróżując po Stanach mieliśmy już okazje pomieszkać w pełnych wymuskanych samochodów i przyczep rv resortach, dużo luźniejszych parkach narodowych i stanowych. Cofając się w trochę w czasie z nieukrywaną radością opiszemy kolejne noclegowe rozwiązanie, którego byliśmy najbardziej ciekawi – BoondockersWelcome. Nasza przygoda z boondockers zaczęła się w okolicach Tampy, zanim na dobre uciekliśmy na północ.