10 pomysłów na aktywny wypoczynek na Kaszubach

Uwielbiamy dalekie i długie wyprawy do egzotycznych krajów, jednak gdy przychodzi lato, zwykle zostajemy w Polsce. Właśnie wtedy nasz kraj ma do zaoferowania to, co kochamy najbardziej: upały, soczystą zieleń lasów i błękit jezior. A skoro nie trzeba kupować z wyprzedzeniem biletów lotniczych, tylko wystarczy wsiąść w samochód i pojechać kilka godzin w dowolnym w sumie kierunku, żeby znaleźć piękne miejsca, zwykle nie planujemy naszych wycieczek po Polsce zbyt starannie. Ot, rzut okiem na mapę czy krótki przegląd zaprzyjaźnionych blogów podróżniczych, i jedziemy.

Przez lata deklarowaliśmy wielką miłość do Mazur. I nie zrozumcie nas źle, nadal kochamy je całym sercem, jednak jeżdżąc tam co roku, choćby na kilka dni, zaczęliśmy dostrzegać rysy na ich idealnym wizerunku. Każdy las, do którego zaglądaliśmy, był zaśmiecony. Każde jezioro, przy którym rozbijaliśmy namiot, falowało gwałtownie pod wpływem warczących niemiłosiernie motorówek. Każdy wieczór pod gwiazdami zakłócony był beatem niosącym się ponad wodą, nawet jeśli wydawało nam się, że tym razem rozbiliśmy się w naprawdę odludnym miejscu. Może mieliśmy pecha, może nadal są na Mazurach miejsca ciche i czyste, ale od paru lat nie udawało nam się na takie trafić.

10 pomysłów na aktywny wypoczynek na Kaszubach

Kaszubskie lasy

Tymczasem w 2019 roku wpadliśmy z wizytą na obóz zuchowy Maćka i Kaliny na Kaszuby, na których nie byliśmy już ładnych parę lat, i… znaleźliśmy to, czego szukaliśmy. Zieleń, spokój i zapach żywicy. Dlatego korzystając z długiego czerwcowego weekendu, wzięliśmy kilka dni urlopu i ruszyliśmy na Kaszuby. Spędziliśmy tydzień szwendając się po okolicy, mając Borsk za bazę wypadową, i spokojnie moglibyśmy spędzić tam drugie albo i trzecie tyle, propozycji aktywnego spędzania czasu jest tam sporo. Poniżej garść pomysłów – spokojnie ułożycie z tego plan na rodzinny wyjazd na Kaszuby.

1. Idźcie na spacer jednym z licznych szlaków

Choć najprostszy, to chyba ten sposób spędzania czasu na Kaszubach jest naszym zdecydowanie ulubionym: spacer. Niby las jak las, jezioro jak jezioro, ile można patrzeć na drzewa i wodę, a jednak my jesteśmy pod tym względem nienasyceni. Czasem szliśmy po prostu na spacer do okolicznego lasu, bez większego planu, a czasem wybieraliśmy jeden ze szlaków pieszych. Nasza baza – Borsk jest na skraju Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego, więc było z czego wybierać

Szlaki we Wdzydzkim Parku Krajobrazowym

Szlaki we Wdzydzkim Parku Krajobrazowym. Źródło: mapaszlakow.eu

W osobnych wpisach przeczytacie o trasie wokół jeziora Schodno i Szlaku Pięciu Jezior. Zajrzyjcie też koniecznie na bloga Podróżująca rodzina – Magda, Ida i Sasza wybrali się piechotą przez Wdzydzki Park Krajobrazowy, a my przeszliśmy się razem z nimi bardzo przyjemnym szlakiem z Borska do Wdzydzów Tucholskich.

rodzinny szlak w Borach Tucholskich

Szlak Borsk – Wdzydze Tucholskie

2. Odkryjcie przepiękne szlaki rowerowe

Jeśli zamiast pieszych wędrówek wolicie rowerowe wycieczki, świetnie trafiliście! Kaszuby idealnie się nadają do eksplorowania z wysokości dwóch kółek, a szlaków do wyboru jest chyba prawie tyle co tych pieszych. Na tej stronie znajdziecie mapki i opisy tras z zaznaczonymi atrakcjami. Pamiętajcie, że Kaszuby potrafią zaskoczyć całkiem porządnymi pagórkami, jednak widoki w pełni zrekompensują Wasz wysiłek.

10 pomysłów na aktywny wypoczynek na Kaszubach

Szlak rowerowy na Kaszubach

3. Wybierzcie się na spływ kajakowy

Niezależnie od tego, czy płyniecie z dzieciakami spokojnie sunąc bez wysiłku z prądem rzeki, czy szukacie mocniejszych wrażeń i uwielbiacie wiosłować, przeciskać się pod zwalonymi drzewami, a czasem nawet przenieść kajak z miejsca na miejsce, na pewno znajdziecie tu coś dla siebie. My wybraliśmy opcję leniwą i wyruszyliśmy z Borska kanałem Wdy. Kajaki braliśmy od pana Eugeniusza (Borsk 7, tel. 504 237 328), który z pewnością doradzi Wam trasę dopasowaną do Waszych oczekiwań, a w sezonie nakarmi grochówką.

Ile kosztuje taka przyjemność? Wynajem kajaków w sezonie 2020 na Wdzie to koszt 60-90 zł za jeden dzień w zależności od fragmentu rzeki, po którym spływacie. Przy dłuższym spływie i większej ekipie oczywiście będzie znacznie taniej i przy odpowiednich umiejętnościach negocjatorskich możecie zejść nawet poniżej 40 zł za dzień za kajak z dowozem/odbiorem.

spływ Wdą z dziećmi

Kajak na kanale Wdy

4. Popływajcie po jeziorze na rowerach wodnych

Kochacie wodę, ale zamiast rękami wolicie machać nogami? Wynajmijcie rower wodny i popływajcie nie po rzece a po jeziorze! Może dopłyniecie na wyspę i znajdziecie plażę tylko dla siebie? Rowery możecie wypożyczyć w wielu ośrodkach wokół jeziora Wdzydzkiego, na przykład w Stanicy Wodnej PTTK we Wdzydzach Kiszewskich.

spływ na kaszubach

Kaszubskie jeziora

5. Przenieście się w czasie w Skansenie we Wdzydzach Kiszewskich

Na ogromnym, zalesionym terenie rozrzuconych jest ponad 50 obiektów z Kaszub i Kociewia z okresu od XVII do XX wieku. Podczas naszego pobytu, w związku z pandemią, wnętrza obiektów nie były udostępnione do zwiedzania, jednak na stronie Kaszubskiego Parku Etnograficznego wisi informacja, że można już zwiedzać wyznaczone wnętrza. Może po prostu dotarliśmy za późno – skansen czynny jest do 16, my na miejscu byliśmy chwilę przed, jednak miły pan ochroniarz pozwolił nam wejść, dzięki czemu mieliśmy cały teren dla siebie. Nawet jeśli do kuźni czy szkoły zajrzycie tylko przez okno, i tak warto przeznaczyć chociaż z godzinkę na spacer. Więcej o skansenie już wkrótce w osobnym wpisie.

Skansen we Wdzydzach

Skansen we Wdzydzach a.k.a. Muzeum-Kaszubski Park Etnograficzny we Wdzydzach Kiszewskich imienia Teodory i Izydora Gulgowskich

6. Poczujcie energię w Kamiennych Kręgach

Kamiennych Kręgów pozostawionych przez mieszkających jakieś 2 tysiące lat temu w okolicy Gotów, jest całkiem sporo, nam udało się odwiedzić kręgi w Odrach i w Węsiorach. Oba miejsca są warte odwiedzenia, w obu – podobno – czuć kosmiczną energię. Oprócz kręgów i kurhanów zobaczycie też rzadkie gatunki porostów rosnące na powierzchni głazów. O kamiennych kręgach już wkrótce będziemy mieli dla Was osobny wpis.

Co ciekawe, Goci w Odrach długo nie zabawili. Przyszli z północy, posiedzieli około 120 lat i ruszyli dalej na południe. Ich celem miało być Morze Czarne, ale skończyli na Półwyspie Iberyjskim. Być może na Węgrzech zamiast skręcić w lewo, skręcili w prawo…

Kamienne Kręgi - Odry

Kamienne Kręgi w Odrach

7. Wykąpcie się w jeziorze

W połowie czerwca było jeszcze chłodno, ale najtwardszej części ekipy zupełnie to nie zraziło. Niezależnie od tego czy wolicie grodzone kąpieliska, czy małe zatoczki, które będziecie mieli na wyłączność, bez problemu znajdziecie coś dla siebie. Z własnego doświadczenia możemy polecić kąpielisko w Borsku, niedaleko Karczmy Złota rybka, lub, jeśli chodzi o bardziej „prywatną” opcję – jezioro Kramsko Małe.

gdzie się kąpać w jeziorze wdzydzkim

Kąpielisko w Borsku

8. Zobaczcie Jezioro Wdzydzkie z góry

Wież widokowych nad jeziorem jest kilka. My próbowaliśmy dostać się na najwyższa i najnowszą – w Przytarni, jednak akurat była zamknięta, więc zadowoliliśmy się wieżą w stanicy PTTKu we Wdzydzach Kiszewskich. Porównania niestety nie mamy, ale panorama w zupełności zadowoliła nasze zgłodniałe pięknych widoków oczy.

Jezioro Wdzydzkie - widok z Wieży Widokowej

Jezioro Wdzydzkie – widok z Wieży Widokowej w Stanicy PTTK we Wdzydzach Kiszewskich

9. Zobacz najdziwniejszy zestaw atrakcji zebrany w jednym miejscu

Centrum Edukacji i Promocji Regionu w Szymbarku to bardzo specyficzne miejsce, które nie każdemu przypadnie do gustu, jednak z socjologicznego punktu widzenia musimy przyznać, że jest fascynujące. Czego tu nie ma! Jest Katyń i Sybiracy, papież, najdłuższa deska świata i dom do góry nogami, bunkier, Świętowid i browar, czyli trochę taka Polska w pigułce. Spokojnie można by ulepić z tego kilka, jeśli nie kilkanaście zupełnie oddzielnych atrakcji, a tak macie wszystko w cenie jednego biletu i spokojnie obskoczycie całość w 3 godziny!

Szymbark: najdłuższa deska świata

Szymbark: najdłuższa deska świata

10. Przejdźcie tunelem pod rzeką w Fojutowie

Borowiaki, czyli mieszkańcy Borów Tucholskich w tym momencie nas poprawią – i słusznie, że to już nie Kaszuby, ale dorzucamy to miejsce do naszego zestawienia w charakterze bonusu. Nawet jeśli nie będzie się Wam chciało robić z tego osobnej wycieczki, zatrzymajcie się tam w drodze do domu (o ile oczywiście do domu będziecie jechać na południe).

Fojutowo to kolejne miejsce próbujące odpowiedzieć na wszelkie zachcianki gościa i to o każdej porze roku. Jest tam spory zajazd a w nim pokoje hotelowe, restauracja i kawiarnia, lody i pamiątki, baseny, tężnie, kajaki, ba, nawet tor snowtubingowy i wyciąg narciarski! My jednak pojechaliśmy tam zobaczyć akwedukt, którym poprowadzono kanał Wielki Kanał Brdy nad Czerską Strugą. Jest też wieża widokowa, z której… niewiele widać, ale mimo to Fojutowo jako przystanek w drodze polecamy.

10 pomysłów na aktywny wypoczynek na Kaszubach

Akwedukt w Fojutowie

Gdzie zjeść na Kaszubach?

Pod Brzozami – Wdzydze Tucholskie

Nie jest łatwe życie świeżo skonwertowanej wegetarianki. Pod Brzozami Ola zamówiła jedną z nielicznych pozycji, która zdawała się być bezmięsna: sadzone z zasmażanymi ziemniakami. Okazały się być wymieszane z pokrojoną w kosteczkę podsmażoną kiełbasą… Ale jeśli nie jesteście wege to karmią tam całkiem nieźle, choć wybór dań jest dość klasyczny: króluje schabowe z ziemniakami, panierowana pierś z kurczaka z frytkami, i jak na Kaszuby przystało, duży wybór ryb. Jako że Pod Brzozami byliśmy w przemiłym towarzystwie Podróżującej Rodziny, to jakoś zapomnieliśmy o zdjęciach, więc musicie nam uwierzyć na słowo, że było smacznie.

10 pomysłów na aktywny wypoczynek na Kaszubach

Drewutnia

Drewutnia – Olpuch

W Drewutni z opcji wege dostępne były jedynie frytki z surówką, za to znajdziecie tu duży wybór ryb i pierogi z dziczyzną, a w sezonie kurki. Do tego stoły praktycznie w lesie i spory plac zabaw sprawiają, że możecie się nad rybą zasiedzieć…

Drewutnia w Olpuchu

Fish and chips po kaszubsku

Karczma Jasnochówka- Borsk

Polecamy to miejsce z trzech powodów: szare kluski, których fanem został Maciek, wrzeciona, czyli kaszubska odmiana cepelinów i widok na jezioro. Jednocześnie trafiła nam się średnio ogarnięta obsługa, która, jak się okazało, zagubiła jedno zamówione przez nas danie. Nie to że go nie podali – w ogóle go nie zapisali i nas nie policzyli, a my się nie zorientowaliśmy, bo jednocześnie było to chyba najdroższe miejsce, w którym jedliśmy. W Karczmie Jasnochówka za trzy dania zapłaciliśmy tyle, ile zwykle płacimy za obiad dla czterech osób. Oraz, uwaga, keczup do frytek kosztuje 2 zeta. Serio???

Karczma Jasnochówka

Karczma Jasnochówka: drogo ale z widokiem

Kaszubska Oaza – Wąglikowice

Trafiliśmy tam… z głodu – pech chciał, że było jeszcze przed długim weekendem, i chyba ze cztery kolejne knajpy, okazały się zamknięte. Więc choć na wakacjach preferujemy karczmy z drewnianymi stołami i widokiem na jezioro, burczenie w brzuchu zagnało nas do eleganckiej restauracji z kartą dań nieco bardziej rozbudowaną niż pstrąg i schabowy z frytkami. I nie żałowaliśmy – spore porcje, ceny – cóż, może nie najniższe, ale bywało gorzej, i całkiem smacznie – Maciek do końca wyjazdu wspominał zjedzone w Kaszubskiej Oazie pierogi z jagodami.

10 pomysłów na aktywny wypoczynek na Kaszubach

Pierogi z jagodami w Kaszubskiej Oazie

Ryba z grilla

Wolicie sami zrobić sobie grilla? Ryby, zarówno świeże jak i wędzone kupicie w Wojtalu, w sklepie tuż obok pięknego, ceglanego budynku młyna wodnego, w którym działa teraz mała elektrownia wodna. Mamy nadzieję, że właściciele młyna znajdą na niego dobry pomysł, bo choć idea produkcji czystej energii jest ze wszech miar słuszna, to żal tak pięknego budynku na wyłącznie takie przeznaczenie.

Młyn, elektrownia wodna w Wojtalu

Elektrownia wodna w Wojtalu. Za budynkiem znajdziecie stawy i sklep rybny.

Gdzie spać w Borsku?

Wybór jeśli chodzi o noclegi na Kaszubach jest olbrzymi, od kempingów (np. Largo), przez hotele, ośrodki domków wczasowych, po pensjonaty (choćby Mięta i Woda).

My zatrzymaliśmy się u poznanych w Wietnamie Łukasza i Moniki, którzy w Borsku wynajmują dwa domki letniskowe – jeden bardzo prosty, podwójne łóżko, rozkładana kanapa, małą kuchenka i łazienka, drugi nieco większy, z dwoma pojedynczymi łóżkami, dużą, narożną kanapą i kominkiem. Stoją na ogrodzonej działce rzut beretem od lasu i rzeki, w odległości spaceru od sklepu i kilku restauracji, między normalnie zamieszkanymi domami, co pozwala uniknąć towarzystwa zbyt imprezowych sąsiadów na których moglibyście się natknąć w ośrodku wczasowym. Każdy z domków ma stół i krzesła na zewnątrz i grilla, jest też miejsce na ognisko. Do tego przemili gospodarze, którzy nieba Wam przychylą i doradzą co warto zobaczyć w okolicy, a na hasło “8 stóp” dadzą 5% zniżki.

Podziel się swoją opinią: