Do Ogrodu Doświadczeń trafiliśmy w upalną, październikową niedzielę. Planowaliśmy spędzić tam godzinkę, może dwie, a potem skoczyć na spacer na Zielone Podgórze, do kamieniołomu Liban czy do Parku Decjana. O święta naiwności! Jeśli myślicie, że uda się Wam (a raczej Waszym dzieciom) obskoczyć choćby część atrakcji Ogrodu w tak krótkim czasie, to grubo się mylicie. Ogród może wam ukraść cały dzień!

Dotrzeć do Ogrodu Doświadczeń nie było łatwo. Planowaliśmy z Nowej Huty pojechać tam tramwajem lub autobusem, w końcu to niedaleko, ale okazało się, że okolice są zamknięte ze względu na maraton. Ba, pół miasta było przez niego zamknięte. Wybraliśmy więc samochód. Ten jednak trzeba zaparkować. Tuż obok jest wielki parking centrum handlowego, a niedziela była niehandlowa, więc nie powinno być problemów. No ale… przecież jest maraton, a jak wiadomo, na maraton się nie przybiega, tylko przyjeżdża samochodem, żeby oszczędzić siły. Łatwo nie było, ale jednak miejsce parkingowe się znalazło.

Spieszyliśmy się bardzo, bo plany mieliśmy ambitne. Ogród Doświadczeń miał więc być pierwszą i to dość krótką atrakcją dnia. A stał się jedyną. Planowanie w nim krótkiej wizyty, to tak jak szybka przebieżka po warszawskim Centrum Nauki Kopernik. Tak się po prostu nie da.

Ogród Doświadczeń – nauka i zabawa

Porównanie do CNK jest zresztą nie przypadkowe. Ogród Doświadczeń to taki Kopernik na świeżym powietrzu. Setki interaktywnych instalacji podzielone na sektory (mechanika, akustyka, optyka, hydrostatyka itp), gdzie nie tylko wszystkiego można dotknąć, ale też wszystko jest wyjaśnione przystępnym językiem na towarzyszącej każdemu eksponatowi tablicy. Dodatkowo płatne są żyroskop i zorbing, ale zabaw “w cenie biletu” jest tyle, że nasze dzieci, zwykle uwielbiające wydawać nasze pieniądze na wszelkie atrakcje dodatkowe, tu były tak zaabsorbowane kolejnymi instalacjami, że bez żalu pobiegły dalej.

Pomysł na stworzenie takiego miejsca – sensorycznego parku edukacyjnego z interaktywną ekspozycją pojawił się w środowisku krakowskich animatorów kultury i ekologów w latach 90-tych, jednak na realizację musiał czekać aż do 2004 roku, kiedy z pomocą przyszło wsparcie instytucji unijnych. Twórcy wzorowali się na Polu Doświadczeń Zmysłowych w Norymberdze. Eksponaty zostały zaprojektowane i wykonane przez krakowskich ekspertów z różnych dziedzin takich jak architektura, fizyka czy dydaktyka.

Ogród okazał się idealnym miejscem dla 7-letniej Kaliny i 10-letniego Maćka, ale 4-5 latki też będą się tam dobrze bawić, a co do górnej granicy wieku, to cóż… nawet my, dorośli, daliśmy się wciągnąć światu nauki. A jak już się zmęczycie odkrywaniem praw przyrody i zgłodniejecie, to na miejscu można zjeść gofry i naleśniki, i napić się kawy.

Ogród Doświadczeń im. Stanisława Lema
al. Pokoju 68.
Ceny biletów: normalny – 12,00 zł, ulgowy – 10,00 zł, przedszkolny – 5,00 zł (dzieci od 3 do 6 lat), rodzinny  – 35,00 zł.
Otwarte od maja do października, wiosną i latem aż do 20.30!

Inne atrakcje Krakowa na ładną pogodę

Co jeszcze warto odwiedzić w Krakowie a na co nie starczyło nam czasu? Poniżej przygotowaliśmy listę atrakcji pod tytułem “Kraków na ładną pogodę”. To taki nasz plan na to, co robić w Krakowie w pogodny dzień.

1. Zielone Podgórze i kamieniołom Liban

Opis trasy spacerowej przez Zielone Podgórze znajdziecie m.in. na oficjalnym profilu Miasta Kraków. Co można zobaczyć na Podgórzu? To m.in park im. Bednarskiego, założony na dnie dawnego kamieniołomu – jeden z pierwszych w Europie przykładów rekultywacji terenów poprzemysłowych. Kopiec Krakusa (ok. VII w. n.e.), uważany za mogiłę legendarnego założyciela Krakowa, z którego w pogodny dzień widać Tatry.

Tuż obok jest nieczynny kamieniołom Liban, w latach II wojny światowej hitlerowski obóz pracy przymusowej dla Polaków, który służył jako scenografia do “Listy Schindlera” S. Spielberga. W miejscu dawnych hal i baraków, w których przebywali uratowani przez Schindlera Żydzi swoje zbiory prezentuje Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK. A w dawnym budynku administracji fabryki Oskara Schindlera przy ul. Lipowej działa muzeum, prezentujące życie miasta pod niemiecką okupacją. Te dwa ostatnie opisaliśmy trochę dokładniej w naszym drugim wpisie o weekendzie z dziećmi w Krakowie.

Podgórze kryje też takie mało znane perełki jak Kolorowe Schody na Tatrzańskiej. Mała rzecz a cieszy (szczególnie w miejscu tak doświadczonym przez historię jak Podgórze).

Ogród Doświadczeń, czyli nauka i zabawa w Krakowie

Ogród Doświadczeń im. Stanisława Lema

2. Kopiec Kościuszki (i te cztery pozostałe)

Kiedyś jeden z naszych czytelników miał do nas ogromne pretensje, że co z nas za patrioci, skoro byliśmy w Waszyngtonie i nie poszliśmy pod pomnik Kościuszki. Teraz można by się zapytać, co to za wizyta w Krakowie bez wejścia na któryś z Kopców. Nie weszliśmy ani na Kopiec Krakusa, ani na Kopiec Kościuszki, ani nawet, a może przede wszystkim na kopce Wandy, Piłsudskiego i Jana Pawła II. Oj, mamy co nadrabiać.

3. Cmentarz Rakowicki

Założony ponad 200 lat temu, ponad 40 lat temu wpisany do rejestru zabytków. Miejsce pochówku wielu zasłużonych dla Krakowa i Polski osób. Demokratyczny i humanitarny – znalazło się na miejsce dla żołnierzy armii zaborczych, Armii Krajowej, nazistowskich okupantów, Armii Czerwonej, a nawet Brytyjczyków poległych w czasie II wojny światowej w Polsce. Oraz, oczywiście, miejsce spoczynku Jana Matejki (dlaczego został pochowany tu a nie w Krypcie na Skałce opowiadaliśmy w poprzednim wpisie).

4. Hala Targowa i niedzielny targ wszystkiego

Podobno pchli targ pod Halą Targową na Grzegórzeckiej w Krakowie to miejsce kultowe.To niezwykła podróż w przeszłość, gdzie można znaleźć takie przedpotopowe rzeczy, jak kasety magnetofonowe, video i inne wynalazki przeszłości. Królują oczywiście papierowe artefakty – książki, ale też pocztówki, dokumenty, zdjęcia. Nie jesteśmy jednak bazarowymi wyjadaczami, chcieliśmy się przejść, żeby nacieszyć oczy, trochę jak w muzeum. Pewnie i tak byśmy się szybko zmęczyli i tłumem, i gwarem. Tym, co lubią takie miejsca, podrzucamy pomysł, aczkolwiek podobno kupować pod Halą raczej nie warto – ceny wywindowane, a i towar niepewny.

Ogród Doświadczeń Kraków

Ogród Doświadczeń im. Stanisława Lema

5. Park Decjusza i galeria Chromego

Pogoda w czasie naszego wyjazdu była jak na koniec października niezwykle piękna, więc tym bardziej ciągnęło nas do plenerowych atrakcji. Jednak Park Decjusza z jego niezwykłymi rzeźbami autorstwa prof. Bronisława Chromego (twórcy chociażby smoka wawelskiego znad Wisły) wpadł tylko na listę rezerwową.

Park to dawne ogrody Willi Decjusza, zbudowanej w połowie XVI wieku jako miejsce wypoczynku sekretarza króla Zygmunta Starego, Justa Ludwika Decjusza. Na początku lat 90-tych w dawnej muszli koncertowej otwarto galerię wybitnego krakowskiego rzeźbiarza powstała w parku Decjusza. Dodatkowo wokół muszli postawiono wiele rzeźb, głównie roślin i zwierząt. W parku jest też kilka większych dzieł Chromego, m.in. pomnik Piwnicy pod Baranami.

6. Kazimierz

Mając tak zapełniony grafik jak mieliśmy, nawet nie próbowaliśmy zajrzeć na krakowski Kazimierz – z jednego z naszych dawniejszych, bezdzietnych jeszcze pobytów w Krakowie wiedzieliśmy, że na tą niezwykłą dzielnicę powinniśmy poświęcić dużo więcej czasu niż tyle ile akurat mieliśmy. Dlatego całkiem świadomie, choć nie bez żalu, tym razem odpuściliśmy spacer po jego uliczkach, choć Wam, jeśli będziecie w Krakowie dłużej niż my, albo Wasza lista priorytetów będzie inna niż nasza, zdecydowanie wizytę na Kazimierzu polecamy.

Ogród Doświadczeń, Kraków

Ogród Doświadczeń im. Stanisława Lema

Listę krakowskich atrakcji na pogodę, tych mniej oczywistych niż Rynek i Wawel, można ciągnąć godzinami. Nasz krakowski przewodnik pewnie by się obraził, że nie dorzuciliśmy tu pięknego krakowskiego zoo, ale z tymi przybytkami nam ostatnio nie po drodze. Jedno wiemy na pewno: czy w słońcu czy w deszczu atrakcji w Krakowie jest tyle, że spokojnie wypełnicie nimi dużo więcej niż tylko jeden weekend.

Powiązane wpisy

Skomentuj (komentarz ukaże się po zatwierdzeniu)

Twój adres e-mail nie będzie wyświetlany. Pola obowiązkowe są oznaczone *