Mt. Rushmore. W cieniu prezydenckich głów

DSC

Wyoming to był Dziki Zachód pełną gębą. Zielone, nudne wzgórza po których kiedyś biegały stada bizonów, a teraz pasą się czarne krówska. Pięknie to wygląda z daleka i na ulotkach, ale z bliska jest trochę nudne i śmierdzące. Przez dwa zupełnie wyjątkowe miejsca – Wieżę Diabła i Yellowstone, trudno się jednak było rozstać z tym stanem.

Czytaj dalej

Devils Tower. Magnetyczne piękno Wieży Diabła

DSC

Bliskie spotkanie trzeciego stopnia z Devils Tower wywarło na nas ogromne wrażenie. Jest coś krańcowo odmiennego w doświadczeniu tego miejsca i Yellowstone. Najpiękniejszy, naszym skromnym zdaniem, park narodowy USA to ogromne przestrzenie, a przy tym namacalne i nieduże w tej skali zjawiska, takie jak źródła czy gejzery. Wieża Diabła odwraca te proporcje. To mały punkcik na mapie, ale monumentalnie góruje nad ranczerską okolicą.

Czytaj dalej

Przez Dziki Zachód pod Diabelską Wieżę

DSC
Po czterech dniach cieszenia oczu barwami Yellowstone, przyszedł czas ruszyć w drogę. Zmierzamy już w stronę Chicago, mamy wprawdzie jeszcze kilka tygodni zapasu ale, jak na nas przystało, mamy też pomysł co z tymi kilkoma tygodniami zrobić. W każdym razie plan był taki, że z Yellowstone ruszymy prosto do Chicago, rzucając przelotnie okiem na główną atrakcję Południowej Dakoty (tak tak proszę państwa, taki stan istnieje i na dodatek ma jakąś atrakcję).

Czytaj dalej