Ośnieżone wulkany pacyficznego pierścienia ognia

DSC
To było chyba drugiego czy trzeciego dnia w Seattle. Na wybrzeżu stało wielkie diabelskie koło. Ola wzięła Maćka na przejażdżkę. Z samej góry pokazuje mu skajlajn, Space Needle, góry po drugiej stronie zatoki, najprawdopodobniej te w Parku Narodowym Olympic, aż nagle Maciek odwraca się i mówi: “Mama, a tam zobacz jaka góra!” I wtedy oczom Oli ukazało się coś, czego się zupełnie nie spodziewała: Góra Rainier.

Czytaj dalej

Sekwoje Welcome To

Sekwoje Welcome To

Z sekwojami z gór Sierra Nevada (sekwoje olbrzymie lub mamucie, dla łatwiejszego zapamiętania zwane też mamutowcami olbrzymimi) i sekwojami wiecznie zielonymi (zwanymi też dla ułatwienia czerwonymi) z wybrzeża Kalifornii i Oregonu jest trochę jak z aligatorami i krokodylami. Prawie to samo, ale jednak nie do końca. Najważniejsze różnice są dwie: geograficzna (o tej było w poprzednim zdaniu) i wielkościowa (olbrzymie są największe, wiecznie zielone – najwyższe).
Czytaj dalej