W gościnie pod San Antonio

DSC
Nasi kolejni boondockowi gospodarze to Val i Gary. Mieszkają w pięknym domu we Floresville pod San Antonio i od razu pierwszego wieczoru zapraszają nas na kawę i ciasto. Dobrze nam się rozmawia, więc siedzimy do późna. Następny dzień poświęcamy na naprawę hamulców (przeciekający cylinder) i szukanie nowych opon dla Eddiego. Przez chwilę łudziliśmy się, że dojedziemy do końca podróży na starych, ale Gary słusznie zauważył, że wyglądają jakby się miały rozpaść i jeśli się tak stanie, to dopiero będzie problem. Czytaj dalej

Południowa gościnność, czyli my na kościelnym podwórku

DSC
Kolejne boondockowe doświadczenie przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Zatrzymaliśmy się w miejscowości Mandeville niedaleko Nowego Orleanu, dokładnie po drugiej stronie jeziora Pontchartrain. Nasi gospodarze – Linn i Lynn (co by łatwo zapamiętać) po przejściu na emeryturę 10 lat temu sprzedali dom w Oregonie, kupili dom na kółkach i zostali full-timersami. Dla Linn to szczególnie wygodnie, bo wnuki ma w trzech krańcach USA, może więc jeździć od jednego do drugiego.

Czytaj dalej