A może by tak wszystko rzucić w cholerę i wyjechać… pinterestinstagram

(Visited 14 531 times, 2 visits today)

Jak wychować dziewczynkę?

– Kalina, przymierz jeszcze to – rzuciłam znad wielkiej torby dziecięcych ubrań cierpliwie czekających na swoją kolej w piwnicy. Mieszały się w niej ubrania po Maćku i po córce mojej przyjaciółki. – Nie, mama, nie chcę tej bluzy, ona jest z robotem! – oznajmiła Kalina stanowczo. – I…? – nie do końca zrozumiałam co robot ma do rzeczy. – No przecież roboty są dla chłopaków – wyjaśniła uprzejmie Kalina.

Kalabria – informacje praktyczne. Ceny, noclegi, transport

Kalabria po sezonie przynosiła nam prawie same pozytywne niespodzianki. Pogoda w połowie października okazała się być idealna, plaże i najpiękniejsze zabytki były tylko dla nas, o miejsca parkingowe nie musieliśmy się martwić. No i ceny. Ile kosztował nas 10-dniowy wyjazd, czym się poruszaliśmy, gdzie nocowaliśmy? Oto rodzinny wyjazd do Kalabrii od strony praktycznej.

Koh Chang. W poszukiwaniu raju

Lubimy aktywny wypoczynek, codzienne nowe widoki. Ale po miesiącu czy dwóch w drodze marzy nam się spacer po rajskiej plaży, chatka z widokiem na ocean, kilka spokojnych dni, zachód słońca nad wodą. Najlepiej, żeby do tego było spokojnie, niezbyt drogo i ciekawie. Brzmi nierealnie? Dlatego trudno się dziwić, że Koh Chang nie dorosło do tych oczekiwań.

Spływ kajakowy Pilicą

Spływ kajakowy Pilicą, czyli do czego przydają się dzieci

Sierpniowe słońce grzało zaskakująco mocno. Pilica wiła się niespiesznie, niosąc z nurtem kolorowe kajaki. Raz na jakiś czas ktoś wyskakiwał i brodząc w wodzie po kostki przeciągał kajak z mielizny w nieco głębsze rejony. Dzieciaki pluskały się beztrosko w ciepłej jeszcze rzece a my wygrzewaliśmy stare kości łapiąc ostatnie promienie lata. Weekendowy spływ Pilicą okazał się idealnym pomysłem na końcówkę wakacji.

Dzieciaki na kajaki, czyli rodzinny wypad nad Bzurę

– Eee, po co Wam tyle wioseł, przecież ta mała i tak nie da rady wiosłować – zażartował ktoś widząc jak pakujemy się do kajaka. Uwaga rzucona bez cienia złośliwości, a nawet z przymrużeniem oka, na Kalinę zadziałała jak płachta na byka. Co? Ja nie dam rady? – zdawały się mówić zadziorne iskierki w jej oczach. I już było wiadomo, że kto jak kto, ale ona – Kalina – z Bzurą sobie poradzi.

Gdynia. Plaża Miejska

Gdynia na rodzinny weekend

Wyjazd do Gdyni miał program skrojony prawie wyłącznie pod młodsze cztery stopy. Jeśli nas czasem czytacie, to wiecie zapewne, że raczej unikamy niebezpiecznego nagromadzenia „rodzinnych” atrakcji. Jednak tym razem większość czasu (poza „bonusem” na zakończenie weekendu) całkowicie oddaliśmy Maćkowi i Kalinie. A Gdynia okazała się być miejscem wyjątkowo dziecioprzyjaznym.