A może by tak wszystko rzucić w cholerę i wyjechać… pinterestinstagram

024 małe2016

Atrakcje Lwowa. Co zobaczyć w kilka dni?

Do Lwowa dojechaliśmy w sobotę wieczorem, planowaliśmy ruszyć z powrotem w stronę granicy we wtorek rano, ale operację „powrót do domu” udało nam się rozpocząć dopiero około godz. 17. Lwów nie chciał nas wypuścić. A i my chcieliśmy więcej, bo dwa i pół dnia to we Lwowie nic. Co najwyżej tyle, by nabrać apetytu na więcej.

004 małe2013

Gdzie wyjechać na wakacje z dzieckiem?

Nadeszły wakacje. Jak co roku na dzieciatych spłynął blady strach. Wyszukiwarka internetowa aż furczy wypluwając z siebie setki odpowiedzi na męczące wszystkich pytanie: „gdzie wyjechać z dzieckiem?”. Autorzy blogów, portali i magazynów prześcigają się wymyślając kolejne zestawienia 10 najlepszych miejsc na rodzinny wypoczynek czy Top 15 destynacji dla podróżujących z rodziną. Postanowiliśmy dołączyć do tego grona doradców i odpowiedzieć na to nurtujące wszystkich rodziców pytanie, w nieco przewrotny...

062Angkor2014

Zobaczyć Angkor Wat (na rowerze) i przeżyć

Paweł postanowił sobie, że zamorduje żonę. Straceńczą myśl podyktowała mu rozpacz. Żona była jego wrogiem numer jeden oraz zasadniczą przeszkodą na drodze do podróżowania wedle jego widzimisię. Dzień w dzień zatruwała mu życie, dzień w dzień sępimi szponami szarpała jego zdrowie i nerwy i każdego poranka przeistaczała się w symbol klęski*.

DSC06637

Krasiczyn: kuchnia dworska w dobrym wydaniu

Kolacja w Restauracji Zamkowej w Krasiczynie wyszła nam trochę przypadkiem. Planowaliśmy się zatrzymać w Karczmie pod Semaforem w Bachórzu na suty obiad, ale pocałowaliśmy klamkę. Potem pędziliśmy z burczącymi brzuchami i wpadliśmy do zamku tuż przed zamknięciem kuchni. I zostaliśmy ugoszczeni iście po królewsku.

DSC06796-2

Zamek w Krasiczynie: perła doliny Sanu

Do zamku w Krasiczynie dojechaliśmy późnym wieczorem. Posiadłość była praktycznie wyludniona. W Wielki Piątek najwyraźniej zamki nie przyciągają zbyt wielu klientów. Ale ta pustka, wygaszony dziedziniec, cienie i niosące się pustymi korytarzami echo pozwoliły poczuć nam klimat Krasiczyna.

impreza-2

Letter to non-Polish speaking friends

Dear friends of Cafe 8 stóp, dear customers, dear blog/fb followers of our adventures and dear all, who don’t know us, but are here by some strange twist of fate, below you will find our story – who we are, what happened on June 9 and why do we want you to read this letter.

DSC06906

Lwów, coś więcej niż turystyka

Lwów… jak o nim zacząć, by nie wyszedł kolejny frazes? Że magiczny? Że taki polski? Że historia, kościoły, galicyjski tygiel narodów? Że polska blacha na dachach, że wojna wtedy, że wojna teraz? Że jak dawno Was tam nie było, to zagryźcie zęby, przejdźcie przez biedagranicę w Medyce i ruszajcie na wschód?

DSC06880

Lwów, czyli jak uciec od rzeczywistości

Czasem w życiu bywa tak, że człowiek wpada w wir pracy, obowiązków, przytłacza go pogoda, biurokracja, złe wiadomości i nieżyczliwi ludzie, i zaczyna mu się wydawać, że już nigdy nigdzie nie wyjedzie, że już zawsze będzie przemierzał tylko zbyt dobrze znane trasy dom-praca i dom-szkoła-przedszkole, do końca życia będzie widywał własne dzieci tylko w lusterku wstecznym samochodu albo w łóżku, gdy już zasną i żywił się ich niedojedzonymi drugimi śniadaniami…